poniedziałek, 12 października 2009
pm8

będzie ciężko. wiem, że będzie ciężko. ale będę miała cudowne dziecko i cudownego męża. bo chciałabym, abyśmy się pobrali.

och i chciałabym już swobodnie zacząć planować - gdzie postawię łóżeczko, jak nasze mieszkanie powinno wyglądać. dziecko powinno być w sypialni. nie obok telewizora. nie wolno go tak męczyć. trzeba więc zrobić radykalne przemeblowanie. trochę sobie nie wyobrażam jednak jak mialoby to wyglądać.

martwię się. być może niepotrzebnie. być może niepotrzebnie mowię też dużo o swoim stanie. jego to strasznie dotyka i potem mam awantury. bo dziecko było, jest wpadką. bo to podobno moja wina.

ale ja wiem, że jeśli ja jednak nie będę potrafiła się skupić na sobie i nie będę się cieszyć tą ciążą to potem będę miała do Niego ogromny żal. tak.

18:44, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
pm7

On jest jednak strasznie wygodnicki. tyle siedział w domu to mógł sobie tę wodę gazowaną jednak kupić. a ja po nią będę musiała specjalnie iść.

może powinnam myśleć trochę bardziej pozytywnie? powinnam przestać obsesyjnie myśleć o tym że poronię, a raczej o tym że dzidziulek sobie tam we mnie spokojnie rośnie.

18:36, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
pm6

12go idę do lekarza. mam nadzieję, że uslyszę, że wszystko jest w porządku. że dzidziuś rozwija się dobrze. ciekawa jestem który tak naprawdę to jest tydzień. zaczynam myśleć że coś poplątałam z tymi terminami końca pigułek więc... ale jakie to ma znaczenie? ostatecznie podobno wiek dziecka określa się na podstawie jego wielkości.

jak to sie stało że ja w ogóle zaszłam w ciążę. tamte dni były tak pełne stresu. jak to się stało? to cud absolutny. to takie surrealistyczne.

Boże bardzo cię proszę niech to dziecko będzie zdrowe. nie wiem czy poradziłabym sobie z innym. jak On by na to zareagował? nie, ja po prostu tego nie chcę! chcę natomiast znów zobaczyć bijące małe serce. chcę by lekarka wyznaczyła mi termin porodu i podała wielkość dziecka. czemu tego dotychczas nie zrobiła? poczułam się taka.. zlekceważona. a może mam tak niewielkie szanse donoszenia ciązy że nie chciała mi robić nadziei? przesadzam. niech wszystko będzie dobrze. chcę by było dobrze. chcę by bylo dobrze

18:31, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
pm5

środa. dzis jest dobry dzień. choć dziwnie sie czuję, znów mam mdłości, czuję że jest mi niedobrze. coś mi podchodzi do gardła.

nie mogę się skupic na pisaniu. wyrywa mnie z tej czynności nieustanne zamyslenie. myślę o tym jak to będzie gdy już naprawdę będę w ciąży to znaczy jak już będzie coś widać. jak będę się czuć? nie wyobrażam sobie. nadal cała ta historia ciązy jest dla mnie szokiem. oczywiście w ciągu tych sześciu tygodni miałam przebłyski prawdy. tak! przecież cały czas czułam się fatalnie i miałam wszelkie objawy ciążowe a przyjaciółki już od dawna krakały nad moja głową. no tak.. w ciąży. ale ja, ja oddalałam od siebie tę myśl.

nawet gdy on wysunął takie przypuszczenie gwałtownie zaprzeczyłam, opowiadając o swoich problemach hormonalnych i o tym, że przecież nie jestem absolutnie zdolna do poczęcia.

w rzeczywistości jednak bardzo się cieszę. oczywiście wolałam żeby nastąpiło to za rok. ale może tak jest lepiej? w końcu zaszłam w ciążę przed 35 rokiem życia... nomen omen

to przecież bardzo istotne. tak bardzo chciałabym by dziecko było zdrowe. staram się nie denerwować. staram się wysypiać i dużo wypoczywać. przyjęłam zasadę nieprzejmowania się.. nie wiem jak długo wytrwam

15:31, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
pm4

czuję się dziś wyjątkowo spokojnie. czuję się nawet taka dosyć apatyczna, trochę śpiąca. tak tak. śpiąca. jejku jak mi jest dziwnie. chciałabym pójśc gdzieś na koniec świata.

a czy ja sobie w ogóle wyobrażam jak to będzie wszystko wyglądało? czy ja sobie to wyobrażam?

15:22, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 października 2009
pm3

dziś jest 23 lutego. jest smutno i dosyc beznadziejnie. ale ważne jest WCZORAJ - 22 lutego. dowiedziałam się wtedy o tym że zaszłam w ciążę. tak właśnie. okazało się że jestem w 6 tygodniu ciązy. byłam zaszokowana. powiedziałam w domu partnerowi i zareagował dość pozytywnie. zaczął się śmiać mimo ze ja płakałam i w ogóle zrobiło mi się lżej na sercu. wydawało mi się że będzie dobrze. potem jednak coś sie odmieniło. ja nawet nie jestem w stanie powiedzieć co się stało i kiedy. podobno rozwścieczyło go to że poszłam wcześniej do łózka.była 22.00. ja rozłożyłam łóżko i położyłam się. jemu najwyrażniej wydawało sie że ja odwróce się i zasnę. zresztą nawet gdyby tak było to i tak nie powinien to być żaden problem. ale dla niego zawsze jest. on strasznie patrzy na to kto ile zrobi. zupełnie jakby obsługa domu i związek to była jakaś transakcja wymienna.

nie podoba mi się jego zachowanie. potem położył się i rozmawialiśmy. potrzebował tej rozmowy. rozmawialiśmy o wszystkich jego uprzedzeniach i o jego złych doświadczeniach z kobietami. on sobie wyobraża, że ja będę się zachowywać jak jego poprzednie kobiety. nie wiem jednak z czego to wnioskuje skoro do tej pory przekonał się ze było między nami inaczej. ale nadal uważa, że on jest matką polką i musi się wszystkim zajmować. nie wiem czemu tak mysli. przeciez nie musi się zajmować. ciągle wyszukuje jakieś problemy i wytyka mi to czego nie zrobiłam albo co zrobiłam źle.

znowu zaczął palić. w łazience po prostu śmierdzi i ja nie wiem czy chcę to znosić. nie chcę. byłoby lepiej gdyb yśmy doszli do jakiegoś porozumienia. tak będzie lepiej dla dziecka. a jeśli on będzie nadal taki niedostępny, taki nieczuły to nie wiem czy chcę tu mieszkać.
jest mi źle w takim środowisku.
chciałabym nie być taka smutna bo chciałabym aby moje dziecko nie było smutne. chciałabym abyśmy wychowali je razem. ale nawet jeśli będę tylko ja to chcę by to bylo szczęśliwe dziecko
trudno mi jednak uwierzyćw to że on będzie chciał się pozbawić kontaktu z dzieckiem. będzie mi strasznie przykro jeśli sytuacja nam się nie wyklaruje i on pozostanie takim uprzedzonym zimnym draniem który wylewa na mnie swoje żale. będzie mi strasznie przykro

18:46, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
pm2

jest piątek. jadę do niego do domu. dzis zaczynają mi się ferie. cudownie!

byłam tak głodna że nakupowałam sobie różnych rzeczy i się przejadłam. przesłodziłam. w ogóle to czuję się źle. jestem bardzo ociężała. taka krowa.

chciałabym mieć dziecko. takiego malego chłopca bym chciała mieć. naprawdę. jednak oczywiście nie wiadomo kiedy to nastąpi. w ferie musze pójśc do ginekologa.

18:28, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
pm1

Obudziłam ię już z bólem głowy. nie rozumiem skąd ten ból. pojawia się też gdy gwałtownie podnoszę głowę lub gdy pochylam się. . dziwne. poza tym boli mnie też brzuch. nie drastycznie ale jednak pobolewa.

18:23, uparcieiskrycie , pamiętnik matki
Link Dodaj komentarz »
Tytułem wstępu

uparcie i skrycie
och życie kocham cię kocham cie nad życie
choć barwy ściemniasz
chociaż wędrówki mi nie uprzyjemniasz...
[Młynarski]


To jest blog który przedstawia jednocześnie kilka opowiadań. można czytać wszystko, można czytać kategoriami...

bezdomna

czuję się parszywie. czuję się parszywie bezdomna. po raz kolejny czuję się parszywie bezdomna. w wieku 35 lat gdy wydawało się że już udało mi się stworzyć rodzinę i dom, gdy wszystko szło niby dobrze -- okazało się że tak naprawdę idzie źle. więc kolejne fiasko.
jestem w domu rodzinnym. uciekłam - bo tak trzeba to nazwać - z domu mojego partnera - bezrobotna bez zasiłku. na garnuszku rodziców. z dzieckiem rocznym na utrzymaniu.
w tym domu rodzinnym już dawno mnie nie ma. moje książki i stare meble przed wiekami znalazły przytułek na strychach. mój dawny pokój zaludniony jest eleganckimi i prostymi meblami z żurnala. stos książek w rogu na i wiklinowa szafka pasują tu jak pięść do nosa. ja takowoż.

mieszkanie w którym żyłam jescze dwa lata temu jest wynajęte. marzę o powrocie tam, ale to mrzonka! potrzebuję tych pieniędzy z wynajmu, i potrzebuję być tu blisko rodziców którzy pobawią czasem dziecko nie zaś tam daleko hen z drugiej strony warszawy

17:51, uparcieiskrycie , dziennik
Link Dodaj komentarz »
1 ... 6 , 7